Myślenie w kategoriach walut fiducjarnych to największa przeszkoda na drodze do wolności finansowej.
- IMLOVINGCRYPTO

- 13 lis
- 2 minut(y) czytania

Wielu ludzi wciąż patrzy na pieniądze
w sposób ukształtowany przez system fiat jako coś, co istnieje tylko po to, by natychmiast je wydać. Taki sposób myślenia sprawia, że ogromna część społeczeństwa żyje od wypłaty do wypłaty, zamieniając swój cenny czas na papierowe pieniądze, które z każdym rokiem tracą na wartości.
Paradoks polega na tym, że ci sami ludzie często wyśmiewają ideę oszczędzania
w Bitcoinie, bo „jego cena się waha”. Tymczasem nie zauważają, że wartość ich lokalnej waluty systematycznie spada tylko w bardziej subtelny, powolny sposób.
Różnica między pieniędzmi do wydania a pieniędzmi do przechowania
Zdrowe podejście do finansów to umiejętność rozróżnienia środków na bieżące wydatki od tych, które mają zabezpieczyć przyszłość. Oczywiście, nikt rozsądny nie trzymałby oszczędności na kilka najbliższych miesięcy w Bitcoinie krótkoterminowa zmienność rynku może to utrudnić.
Jednak w kontekście długoterminowych celów, takich jak emerytura czy budowanie majątku na przyszłość, Bitcoin zaczyna wyglądać znacznie bardziej racjonalnie.
W przeciwieństwie do walut fiducjarnych, jego podaż jest ograniczona i nie podlega decyzjom polityków czy banków centralnych.
Fiat stabilny teraz, ryzykowny później
System fiat daje złudne poczucie stabilności. W krótkim okresie ceny
i wartość waluty wydają się przewidywalne, ale historia pokazuje, że długofalowo każda waluta państwowa traci swoją siłę nabywczą. Inflacja, drukowanie pieniędzy
i interwencje banków centralnych prowadzą do powolnego „wyciekania” wartości
z portfeli zwykłych ludzi.
Bitcoin działa odwrotnie. Może być niestabilny na przestrzeni miesięcy, ale
w dłuższej perspektywie zachowuje (a często zwiększa) wartość, ponieważ nikt nie może go „dodrukować”.
Czas otworzyć oczy
Niestety, większość społeczeństwa wciąż nie potrafi tego zrozumieć. Zamiast uczyć się i analizować dane, wolą kłócić się w internecie, powtarzając frazesy o „bańce”
i „ryzyku”. Tymczasem ci, którzy wcześnie zrozumieli zasadę działania Bitcoina, już dawno uniezależnili się od inflacji i polityki pieniężnej.
Podsumowując...
Nie chodzi o to, by wszystko inwestować
w krypto. Chodzi o zrozumienie różnicy między pieniądzem, który traci wartość z definicji, a aktywem, które zostało stworzone właśnie po to, by tej utraty uniknąć.
Bitcoin to nie szybki zysk to wolność finansowa.
Kupując Bitcoina, wybierasz niezależność od świata, w którym wartość twojej pracy zależy od decyzji drukarek banków centralnych.
Chcesz być na bieżąco z rynkiem kryptowalut?
Dołącz do bezpłatnej grupy telegramowej t.me/imlovingcrypto369
Zasubskrybuj też kanał na YouTube




Komentarze